„Gabinet doktora Caligari” – film w reżyserii Roberta Wiene ma już prawie sto lat, a nadal  uważany jest za jedną z najlepszych X muz w historii kina. Dzieło to można nazwać ojcem ekspresjonizmu oraz traktowany jako pierwszy obraz grozy.

Wszystko rozpoczyna się od Francisa. Opowiada on nieznajomemu historię w której brał kiedyś udział. W pewnym miasteczku zjawił się tytułowy i tajemniczy doktor Caligari. Zaprezentował na festynie lunatyka Cesare’a, który zna odpowiedź na każde pytanie. Korzystając z okazji przyjaciel Franicsa pyta się „somnambulika” o to, kiedy nadejdzie jego czas na odejście z tego świata. Lunatyk mówi, że umrze on jeszcze przed wschodem słońca. Przepowiednia staje się prawdą. Wraz z tym wydarzeniem w mieście zaczynają ginąć mieszkańcy. Głównymi podejrzanymi stają się Caligari oraz Cesare.

Wielkim plusem tego filmu jest scenografia. Zniekształcona, przerysowana i nienaturalna, przez co nadaje ona tajemniczości całemu dziełu. Krzywe drzwi, niefunkcjonalne, ogromne krzesła, niekiedy namalowane cienie – wszystko to sprawiło, że świat przedstawiony w „Gabinecie doktora Caligari” jest sztuczny. Warto dodać, że pełna scenografia została zrobiona przez trzech malarzy, ekspresjonistów, przez co całość stoi niesamowitym i niezwykle wysokim poziomie.

Na podziw zasługuje jeszcze to, że wszystko zostało zbudowane i nakręcone w studio filmowym. Twórcy nie stworzyli ani jednego ujęcia w plenerze, co w samo w sobie w pewien sposób jest magiczne.

Na pochwałę zasługują również pełne wdzięku wykreowane postacie. Werner Krauss, który gra Doktora Caligari, w niezapomniany sposób bawi się swoją rolą i tworzy z jednej strony przerażającą, a z drugiej niesamowicie ciekawą postać. Na ekranie zobaczymy również Conrada Veidt, grającego Cesare’a, ze swoją bezuczuciową twarzą, idealnie przedstawia zahipnotyzowanego , a nawet opętanego „somnambulika”.

Film zachwyca jeszcze pod jednym aspektem, czyli fabuły. Jest ona oryginalna, przemyślana oraz ma mistrzowską grę chronologiczną, gdzie cała historia rozgrywa się na kilku płaszczyznach czasowych – wszystko zostało jasno, przejrzyście i klarownie przedstawione. Scenariusz doskonale dawkuje strach i napięcie, świetnie wprowadza nagłe zwroty akcji i najważniejsze cały czas zaskakuje widza, a z pewnością na końcu.

„Gabinet doktora Caligari” miał wielki wpływ na społeczeństwo. Wprowadził on postać tyrana, która była niespotykana jak na tamte czasy, co od razu wzbudziło niepokój jak i zaciekawienie u ludzi. Po II Wojnie Światowej film ten zyskał nową interpretacje, która wzbudziła wielkie zamieszanie. Utożsamiano postać doktora Caligari z Hitlerem, a Cesare’a jako jednostkę, która jest poddana swojemu panu i wszystko dla niego może zrobić. Cały obraz traktowano jako przepowiednia nadejścia faszyzmu w Niemczech.

Nie można zaprzeczyć, że ten film jest dziełem ponad czasowym. Miał on wielki wpływ na wiele dziedzin, jak i również na samą kinematografie. Robert Wiene przez ten obraz zostanie zapamiętany na zawsze. Stworzył coś jedynego w swoim rodzaju, coś niespotykanego w tamtych latach, jak i nie do powtórzenia w teraźniejszości.

To jest przedstawienie, które powinien zobaczyć każdy człowiek. Ponieważ czy czasami nie warto odejść od problemów i nie zagłębić się w ten przerażający, jak i tajemniczy świat, obserwując wszystkich tych otumanionych, dziwnych ludzi i nie zmierzyć się z tą hipnotyzującą historią?

 

Urodzony w 2000 roku, uczeń krakowskiego liceum, wielbiciel kinematografii i fotografii, kocha zarówno baśnie Wesa Andersona, jak i folklorystyczną stylistkę Emira Kusturicy. Również nigdy nie pogardzi żadnym filmem, który dane mu będzie oglądać.